piątek, 15 listopada 2013

Rozdział 3.


Gdy dojechaliśmy pod mój dom, podziękowałam Megan i Leonowi po czym wysiadłam z auta i pobiegłam do domu. Teraz drzwi były otwarte.
-Gdzie byłaś?- usłyszałam krzyk mamy gdy weszłam do domu.
-U Megan- również krzyknęłam ściągając moje conversy.
Nagle podlecieli do mnie Brian i Luke
-Cześć- powiedziałam i poklepałam ich po głowach.-Mamo idę spać, jestem zmęczona.
-Córciu jest 7 nad ranem.
-Co?!
-Nie spałyście?
-Gadałyśmy cały wieczór- powiedziałam czerwieniąc się.
-No to idź się połóż, to cię zwolnię z zajęć- powiedziała mama
-Dobrze, dziękuje- powiedziałam i pocałowałam ją w policzek- Dobranoc- zaśmiałam się.
-Słodkich snów- powiedział Brian przytulając mnie.
                                                   ***
Gdy leżałam już w łóżku, uświadomiłam sobie że nie mam telefonu.
-Cholera- powiedziałam sama do siebie i odpaliłam laptop.
Weszłam na twittera i dodałam tweeta:
"Zgubiłam telefon -,- nie pisać xdd." Po czym napisałam na profilu Megan :
"Babski wieczór? Dzisiaj? U mnie?" dodałam go i dostałam szybką odpowiedź. Dziwne że nie poszła do szkoły. "Jasne że tak, muszę się komuś zwierzyć :**" . Uśmiechnęłam się na tą odpowiedź i wyłączyłam laptop. Położyłam się spać.
Gdy się obudziłam, była 15:00. Wstałam i zaspana poszłam coś zjeść.
-Mamo! Jesteś? - krzyknęłam schodząc ze schodów.
-Tak, jestem!
-Muszę ci coś powiedzieć...
-Słucham.
-Zgubiłam wczoraj telefon... Dopiero się zorientowałam, gdy byłam u Megan.
-Amy! Tyle razy ci mówiłam, żebyś na niego uważała... Kupiłam ci go dwa miesiące temu! Ale trudno, będziesz musiała sobie zapracować.
-Ale teraz?! Mam szkołę!
-Za miesiąc wakacje... Znajdziesz coś sobie.
-Okej...- powiedziałam i poszłam zrobić sobie kanapkę. - O, Boże... Miesiąc bez telefonu... Nie wyobrażam sobie tego...- pomyślałam.
Gdy zrobiłam sobie kanapki, wzięłam talerzyk i poszłam na górę. Siedziałam i myślałam. Szłam na dół odłożyć talerzyk i usłyszałam dzwonek do drzwi.
-Cześć!- powiedziała Megan i dała mi całusa w policzek na przywitanie.
-O, hej! Wejdź.
Weszłyśmy na górę i wzięłyśmy laptopa. Po dwóch godzinach była 18. Powiedziałam Megan, żeby poszła po piżamę, bo przecież miała u mnie spać. Gdy Megan przyszła poszłam się od razu wykąpać, żeby mieć już to z głowy, a Megan poszła po mnie.

                                  



_________________________________________________
Mamy nadzieję, że się podoba ;) Dodawajcie do obserwowanych i komentujcie :* :333
~Kwiatkowska #1 i #2

3 komentarze: