NOWY BLOG!!
http://dont-give-up-and-fight.blogspot.com/
Wpadajcie i komentujcie :D
Mamy nadzieję, że się spodoba :)
Co złego w tym, że kocham Cię?
poniedziałek, 17 marca 2014
poniedziałek, 23 grudnia 2013
piątek, 13 grudnia 2013
WAŻNE.
Zawieszamy go, ponieważ:
-Mamy dużo nauki,
-Nie ma pomysłu,
Przepraszamy, bloga odwiesimy po nowym roku.
Kwiatkowska #1 i #2
Jeszcze raz przepraszamy. Na pocieszenie macie tu chłopców :)
środa, 27 listopada 2013
Coś od ~Kwiatkowska #2 :3
Ostatnio na facebooku pewna dziewczyna (nie ujawniam imienia i nazwiska) na stronie naszego bloga zaczęła go krytykować. Mówiła, że nie mamy jak gdyby głowy do blogów i że pisanie ich mamy zostawić komuś, kto umie to robić. Jednak my nie przestaniemy robić tego, co lubimy! Postawiłyśmy się tej dziewczynie i nadal będziemy prowadziły bloga. Hejterami się nie przejmujemy. Ważne jest to, że podoba się "fanom" tego bloga, jeżeli ci fani w ogóle są. Jesteś fanem, lub po prostu lubisz czytać nasz blog? Ujawnij się i dodaj pozytywny komentarz :)
Jakby co, dodane przez telefon :)) Jedyny wolny czas od wczoraj, ale za chwilę dyskoteka! :3
Jakby co, dodane przez telefon :)) Jedyny wolny czas od wczoraj, ale za chwilę dyskoteka! :3
poniedziałek, 25 listopada 2013
Przepraszamy
Przepraszamy ale do końca miesiąca jesteśmy na wycieczce.. Rozdział 4 pojawi się dopiero w grudniu.. Naprawdę sorki ;) Ale macie tu na pocieszenie Zayna i Louisa :D
piątek, 15 listopada 2013
Rozdział 3.
Gdy dojechaliśmy pod mój dom, podziękowałam Megan i Leonowi po czym wysiadłam z auta i pobiegłam do domu. Teraz drzwi były otwarte.
-Gdzie byłaś?- usłyszałam krzyk mamy gdy weszłam do domu.
-U Megan- również krzyknęłam ściągając moje conversy.
Nagle podlecieli do mnie Brian i Luke
-Cześć- powiedziałam i poklepałam ich po głowach.-Mamo idę spać, jestem zmęczona.
-Córciu jest 7 nad ranem.
-Co?!
-Nie spałyście?
-Gadałyśmy cały wieczór- powiedziałam czerwieniąc się.
-No to idź się połóż, to cię zwolnię z zajęć- powiedziała mama
-Dobrze, dziękuje- powiedziałam i pocałowałam ją w policzek- Dobranoc- zaśmiałam się.
-Słodkich snów- powiedział Brian przytulając mnie.
***
Gdy leżałam już w łóżku, uświadomiłam sobie że nie mam telefonu.
-Cholera- powiedziałam sama do siebie i odpaliłam laptop.
Weszłam na twittera i dodałam tweeta:
"Zgubiłam telefon -,- nie pisać xdd." Po czym napisałam na profilu Megan :
"Babski wieczór? Dzisiaj? U mnie?" dodałam go i dostałam szybką odpowiedź. Dziwne że nie poszła do szkoły. "Jasne że tak, muszę się komuś zwierzyć :**" . Uśmiechnęłam się na tą odpowiedź i wyłączyłam laptop. Położyłam się spać.
Gdy się obudziłam, była 15:00. Wstałam i zaspana poszłam coś zjeść.
-Mamo! Jesteś? - krzyknęłam schodząc ze schodów.
-Tak, jestem!
-Muszę ci coś powiedzieć...
-Słucham.
-Zgubiłam wczoraj telefon... Dopiero się zorientowałam, gdy byłam u Megan.
-Amy! Tyle razy ci mówiłam, żebyś na niego uważała... Kupiłam ci go dwa miesiące temu! Ale trudno, będziesz musiała sobie zapracować.
-Ale teraz?! Mam szkołę!
-Za miesiąc wakacje... Znajdziesz coś sobie.
-Okej...- powiedziałam i poszłam zrobić sobie kanapkę. - O, Boże... Miesiąc bez telefonu... Nie wyobrażam sobie tego...- pomyślałam.
Gdy zrobiłam sobie kanapki, wzięłam talerzyk i poszłam na górę. Siedziałam i myślałam. Szłam na dół odłożyć talerzyk i usłyszałam dzwonek do drzwi.
-Cześć!- powiedziała Megan i dała mi całusa w policzek na przywitanie.
-O, hej! Wejdź.
Weszłyśmy na górę i wzięłyśmy laptopa. Po dwóch godzinach była 18. Powiedziałam Megan, żeby poszła po piżamę, bo przecież miała u mnie spać. Gdy Megan przyszła poszłam się od razu wykąpać, żeby mieć już to z głowy, a Megan poszła po mnie.

_________________________________________________
Mamy nadzieję, że się podoba ;) Dodawajcie do obserwowanych i komentujcie :* :333
~Kwiatkowska #1 i #2
czwartek, 14 listopada 2013
Rozdział 2.
-Megan! Błagam, otwieraj!- krzyczałam do jej okna.
-Co się stało?!- powiedziała Megan otwierając drzwi.
Ja nic nie odpowiedziałam, tylko wbiegłam do jej domu.
-Amy!- krzyknęła do mnie Megan w czasie, gdy ja już byłam u niej w pokoju.
Po chwili była już w pokoju. Weszła i zapytała co się stało.
-Szłam z imprezy i ktoś...- powiedziałam płacząc.
-Uspokój się i powiedz mi o co chodzi- powiedziała Megan i mnie przytuliła.
-No, bo szłam z imprezy i ktoś za mną szedł. Potem zgubiłam komórkę i ten ktoś ją miał. Później dobiegłam do domu i próbowałam otworzyć drzwi, ale były zamknięte... on za mną stał i próbował mnie molestować.
-Dzwonię na policję.
-Nie, Megan. Już wszystko w porządku.
-W porządku?!- zapytała krzycząc.
-No tak.
-Taa... Wszystko w porządku. Ty w ogóle widziałaś jak wyglądasz?- zapytała mnie i odwróciła w stronę lustra.
Wyglądałam fatalnie, moje oczy były całe spuchnięte. Na twarzy miałam zadrapania i do tego cała się trzęsłam.
-O Boże-powiedziałam cicho.
-No właśnie- gdy to powiedziała zadzwonił dzwonek do drzwi. - Poczekaj zaraz przyjdę. Pójdę otworzyć.
-Nie proszę, jak to on?- zapytałam.
-Spokojnie...
-Megan proszę.- powiedziałam i znowu usłyszałyśmy dzwonek do drzwi.
-Amy, no muszę iść otworzyć- powiedziała kierując się w stronę drzwi.
-Idę z tobą.
-Nie ma mowy. Zostajesz tutaj.
-Megan, ja się o ciebie boję.
-Dobrze chodź.
***
Gdy Megan otworzyła drzwi stał za nimi Leon. Przytulił Megan a, ja powiedziałam, że pójdę już do domu.
-Nigdy! Leon cię zawiezie, prawda?- powiedziała Megan, zwracając głowę ku Leonowi.
-Tak, pewnie... A co się stało?- spytał Leon niepewnie.
-Później ci opowiem- powiedziała Megan.
-Ale teraz mam cię zawieźć?
-Tak. Teraz pojedziemy.- odpowiedziała Megan na pytanie Leona.
-No, to jedziemy.
__________________________________________________
Rozdział drugi skończony. Myślimy, że wam się podoba. Jesteście najlepsi ;* KOCHAMY! :3
~Kwiatkowska #2 i #1 :3
-Co się stało?!- powiedziała Megan otwierając drzwi.
Ja nic nie odpowiedziałam, tylko wbiegłam do jej domu.
-Amy!- krzyknęła do mnie Megan w czasie, gdy ja już byłam u niej w pokoju.
Po chwili była już w pokoju. Weszła i zapytała co się stało.
-Szłam z imprezy i ktoś...- powiedziałam płacząc.
-Uspokój się i powiedz mi o co chodzi- powiedziała Megan i mnie przytuliła.
-No, bo szłam z imprezy i ktoś za mną szedł. Potem zgubiłam komórkę i ten ktoś ją miał. Później dobiegłam do domu i próbowałam otworzyć drzwi, ale były zamknięte... on za mną stał i próbował mnie molestować.
-Dzwonię na policję.
-Nie, Megan. Już wszystko w porządku.
-W porządku?!- zapytała krzycząc.
-No tak.
-Taa... Wszystko w porządku. Ty w ogóle widziałaś jak wyglądasz?- zapytała mnie i odwróciła w stronę lustra.
Wyglądałam fatalnie, moje oczy były całe spuchnięte. Na twarzy miałam zadrapania i do tego cała się trzęsłam.
-O Boże-powiedziałam cicho.
-No właśnie- gdy to powiedziała zadzwonił dzwonek do drzwi. - Poczekaj zaraz przyjdę. Pójdę otworzyć.
-Nie proszę, jak to on?- zapytałam.
-Spokojnie...
-Megan proszę.- powiedziałam i znowu usłyszałyśmy dzwonek do drzwi.
-Amy, no muszę iść otworzyć- powiedziała kierując się w stronę drzwi.
-Idę z tobą.
-Nie ma mowy. Zostajesz tutaj.
-Megan, ja się o ciebie boję.
-Dobrze chodź.
***
Gdy Megan otworzyła drzwi stał za nimi Leon. Przytulił Megan a, ja powiedziałam, że pójdę już do domu.
-Nigdy! Leon cię zawiezie, prawda?- powiedziała Megan, zwracając głowę ku Leonowi.
-Tak, pewnie... A co się stało?- spytał Leon niepewnie.
-Później ci opowiem- powiedziała Megan.
-Ale teraz mam cię zawieźć?
-Tak. Teraz pojedziemy.- odpowiedziała Megan na pytanie Leona.
-No, to jedziemy.
__________________________________________________
Rozdział drugi skończony. Myślimy, że wam się podoba. Jesteście najlepsi ;* KOCHAMY! :3
~Kwiatkowska #2 i #1 :3
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


