Z PERSPEKTYWY AMY:
Byliśmy z Jake'iem na imprezie. Jak zwykle on gdzieś poszedł, więc siedziałam sama. Nagle podszedł do mnie jakiś koleś.
-Zatańczymy?- spytał mnie.
-Ale...- i wtedy pomyślałam, że Jake pewnie też w tej chwili zabawia się z jakąś laską.- W sumie... Idziemy!
Tańczyliśmy, gdy nagle zauważył nas Jake.
"Ale będzie zadyma.", pomyślałam.
-Co ty tu z nim robisz?!- zapytał krzycząc.
-Ale my tylko tańczyliśmy...
-Koleś! Jeszcze raz zbliżysz się do mojej dupy to matka cię nie pozna.
-Spoko, tylko tańczyliśmy. A ty gdzie byłeś w czasie, gdy twoja "dupa" siedziała sama jak palec?
-Przegiąłeś! Nie wtrącaj się w moje życie. To nasza sprawa! Rozumiesz?! Czy wytłumaczyć ci to w inny sposób?!
-Nie! Nie rozumiem tego, że twoja dziewczyna siedziała sama na imprezie.
-Przegiąłeś! Przegiąłeś, koleś!
__________________________________________
Oto prolog! ;d Mamy nadzieję że się podoba.
Rozdział 1 jutro lub jeszcze dzisiaj. ~ Kwiatkowska #1 i #2
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz